Foodbook Dwulatka

Co je moja dwulatka? Jadłospis na cały dzień #1

Szczery, prawdziwy i smaczny foodbook mojego dziecka. Bez filtrów i bez instagramowej presji.

Moja córka ma obecnie 22 miesiące i z każdym dniem coraz mocniej zaskakuje mnie swoimi smakami. Komponowanie zbilansowanych posiłków dla takiego malucha bywa wyzwaniem, ale staram się zawsze gotować to, co ona po prostu lubi i chętnie zjada.

Od razu małe wyznanie: te zdjęcia nie są jak z idealnego Instagrama. Nie ma tu idealnie ułożonych listków mięty, specjalnego oświetlenia ani perfekcyjnego ładu. Życie z małym dzieckiem nie jest instagramowe i tak samo wyglądają nasze poranki oraz wieczory w kuchni – liczy się autentyczność, smak i zdrowie!

Dbając o zdrowe nawyki, uczę się też odpuszczania. Nie zawsze wszystko znika z talerza do ostatniego okruszka i to jest całkowicie normalne. Czasami maluch zje wszystko ze smakiem, a innego dnia tylko dziubnie – kluczem jest brak presji.

Warto wiedzieć: Wciąż karmię piersią! Jeśli komuś na pierwszy rzut oka wyda się, że porcje na talerzach są niewielkie – pamiętajcie, że mleko mamy nadal stanowi u nas superwartościowe uzupełnienie diety.

☀️ Śniadanie

Dobry start w nowy dzień
Co na ząb między posiłkami? Kiedy pojawia się mały głód między śniadaniem a obiadem, naszym niezawodnym ratunkiem jest owoc. Córka potrafi zjeść całego banana – to obecnie jej absolutny numer jeden na liście ulubionych przekąsek!
 

🍲 Obiad

Ulubione smaki malucha
 

🌙 Kolacja

Klasyka na dobry sen

📝 Podsumowanie dnia

  • Słuchanie potrzeb dziecka: Każdy dzień bywa inny – kluczem do sukcesu jest podawanie wartościowych rzeczy, ale bez zmuszania do zjadania porcji „do końca”.
  • Faworyci jadłospisu: Pieczony łosoś na obiad oraz jajka na kolację to dania, które gwarantują U NAS kulinarny sukces.
  • Naturalne przekąski: Zamiast gotowych chrupek czy słodyczy, w roli drugiego śniadania doskonale sprawdza się po prostu banan. Zdarza się, że zamiast śniadania córka chce banana.
  • Spokój rodzica: Karmienie piersią daje mi ogromny komfort psychiczny, że maluch dostaje wszystko, czego potrzebuje, nawet w słabsze jedzeniowo dni.

A jak to wygląda u Was?

Czy Wasze dwulatki chętnie próbują nowych rzeczy, czy macie już swoje stałe, ulubione zestawy obiadowe, z których łosoś albo jajka nigdy nie mogą zniknąć?

Pamiętajcie – każdy maluch rozwija się i je we własnym tempie. Najważniejsza jest spokojna atmosfera przy stole!

Przewijanie do góry